środa, 26 marca 2025

Prokrastynacja - to nie wada. To jest...

... umiejętność.

Brzmi dziwnie, prawda?

Prokrastynacja jest po prostu pewną funkcjonalną cechą naszego umysłu.

No jest sobie i tyle. W zasadzie posiada ją każdy z nas. Oczywiście w różnym nasileniu, ale ją ma.

Standardowo traktujemy to jako wadę. I to jest zrozumiałe. Przeszkadza nam w życiu - zawalamy robotę, spinamy się, mamy wyrzuty sumienia, mamy kłopoty.... Każdy to przerabiał i próbował z tym walczyć.

I teraz uwaga - nie walcz z tym, wykorzystaj! Wykorzystaj do nauki. Nauki o sobie samym.

Na chwilę jeszcze skupmy się na mechanizmie prokrastynacji. Pomoże to nam lepiej zrozumieć jej przydatność.

Otóż mózg przewiduje wydatek energetyczny i spycha wykonanie zadania na moment, gdy dostanie spodziewany zastrzyk energii z ośrodka emocji, bo to on zarządza w dużej mierze gospodarką energetyczną mózgu. Czyli nasz mózg wie, że "napięcie nerwowe" wywołane np. ciśnieniem czasowym lub ochrzanem szefa, dostarczy energii pozwalającej na podjęcie działania i sobie spokojnie czeka na ten właśnie moment. My też o tym wiemy. To jest mechanizm wyuczony (!) Mózg się tego uczy w trakcie naszego rozwoju osobniczego. Skoro tak, to i my musimy się nauczyć coś z tym robić. Nasz mózg to skąpiec, nasz mózg to też taki oszuścik - kombinuje, jakby tu się wymigać od wysiłku - oszczędza swoją energię na potęgę - a więc jeżeli duuuużo myślimy (tworzymy, analizujemy, uczymy się itp.), podlicza sobie zużycie energii i, gdy chcemy się podjąć następnego wysiłku, mówi nam po prostu: "szkoda energii". A my? No, co, będziesz się z mózgiem kłócił? :)

Tyle, że po jakimś czasie przychodzi konieczność zrobienia tego, co musi być zrobione. I wtedy mózg podkreśla to jakimś komunikatem emocjonalnym, aby nas zachęcić do zaangażowania go w danym momencie - zazwyczaj jest to strach.

I teraz czas na naukę.

Otóż, aby najlepiej wykorzystać prokrastynację do Twoich celów, zacznij ją obserwować i sprawdzać 2 rzeczy:

  • motywacje
  • czas
Motywacja - jaki jest konkretny powód, dla którego przesuwasz działanie. Co konkretnie powoduje, że przekładasz działanie, wiedząc, że pojawi się strach?
Wiesz, że on nadejdzie. Znajdź powód, dla któego się na niego godzisz.
Czas - zaobserwuj, jak daleko przesuwasz w czasie działanie. To pokaże jak (nie)istotna jest dla CIebie motywacja, dla której przekładasz działanie. Warto też rejestrować, jak często to się u Ciebie pojawia z jakiegoś danego powodu.

Obydwie obserwacje pomogą Ci zrozumieć Twoją konstrukcję. Łatwiej namierzysz to, czego tak naprawdę nie lubisz, nie umiesz i w ogóle nie chcesz się tym zajmować w życiu.

Aby to przeprowadzić, proponuję za każdym razem, gdy przekładasz to, co masz zrobić, zadać sobie jedno pytanie:

CO powstrzymuje Cię przed zrobieniem tego TERAZ?

Zakoduj je sobie - to włączy mechanizm obserwacji. Zadawaj sobie to pytanie za każdym razem, gdy coś przekładasz.

Musimy nauczyć się rozumieć nasz mózg, jego mniej lub bardziej subtelne komunikaty i wejść z nim w dialog - tak, tak, musimy się z nim dogadać. (Tak przy okazji - właśnie odzieliłem nas od naszego mózgu :) ...ale to na kiedy indziej....)

I tak na koniec: Twoja konstrukcja nie jest Twoją winą (ani zasługą) - po prostu ją masz i tyle !

Ale to, czy ją dobrze rozpoznasz, zależy już od Ciebie.

_____________

W następnym poście zobaczymy, w jaki sposób dogadać się z naszym mózgiem, i jak to zależy od naszych motywacji. Tych prawdziwych.